Blog parentingowy

Sposób na higienę jamy ustnej u dziecka

07:56:00,2 Komentarze




Dbanie o jamę ustną od najmłodszych lat jest niezwykle ważne. Dlatego gdy mój synek ukończył 12 miesięcy zaczęłam zastanawiać się na wyborem odpowiedniej pasty i szczoteczki dla dzieci. Wcześniej nasze dbanie o higienę jamy ustnej ograniczało się tylko do przecierania dziąseł zwilżonym wodą gazikiem. Pierwsze ząbki pojawiły się u nas w wieku 11 miesięcy dlatego wcześniej nie było konieczności używania pasty dla dzieci.

Szczotkowanie tak ale od 1 roku życia
Gdy wertowałam wszystkie dostępne źródła dotyczące dbania o jamę ustną przez dzieci spotkałam się z opinią, że około pierwszego roku życia można wprowadzić u dziecka delikatne szczotkowanie ząbków. W tym czasie wyżynają się zęby boczne, które wymagają już dodatkowej higieny ze względu na bruzdy i guzki w swojej strukturze. I ten argument mnie przekonał. Oczywiście to indywidualna decyzja rodziców, gdyż każde dziecko rozwija się inaczej i ząbki trzonowe, o których mówią specjaliści mogą się wyżywać w wieku 12- 16 miesięcy.

Uczenie samodzielności
Dzieciom rocznym można już pozwolić na próby samodzielnego mycia zębów z użyciem szczoteczki dla dzieci oraz pasty. U nas mycie zębów, traktujemy przede wszystkim jako zabawę. Syn staje na stołeczku przed umywalką i lustrem i próbuje naśladować rodziców myjących zęby. Wygląda to komicznie. A najzabawniejszy jest fakt, że wystarczyło, iż raz mu to pokazaliśmy a on przy każdej możliwej okazji podstawia stołeczek do umywalki sygnalizując, że chce myć ząbki. Oczywiście nie jest tak różowo. Mam świadomość, że zanim przestanie gryźć czy rzuć szczoteczkę upłynie trochę czasu. Musi zrozumieć, że szczoteczka służy tylko i wyłącznie do mycia ząbków.


Połykanie pasty
Dzieci do okołu 6 roku życia mają tendencję do połykania pasty. Wiedziałam więc, że pasta dla dzieci, którą wybiorę nie powinna mieć w swoim składzie fluoru. Opinie na ten temat są naprawdę różne. Oczywiście pasty są dostosowane do wieku dziecka i nie które produkty zawierają zmniejszone ilości fluoru tak aby minimalizować ryzyko przedawkowania. Uznałam jednak, że pierwsza pasta powinna być bez fluoru, a potem pomyślimy o tej z fluorem. Czekam głównie na ten moment, kiedy nauczy się wypluwania pasty podczas mycia zębów.

Szczoteczka dla dzieci a bezpieczeństwo
Nie ulega wątpliwości, iż szczoteczka dla maluchów powinna być bezpieczna. Musi mieć nie tylko zaokrąglone krawędzie czy odpowiednią wielkość, ale również antypoślizgowy uchwyt, który będzie wygodny dla rączki dziecka. Czy musi być koniecznie kolorowa albo z postaciami z bajek? Spotkałam się z opinią, że dzieci chętniej korzystają z takich przedmiotów. A ja myślę, że nie koniecznie zachęcają dziecko do mycia zębów. A nie kiedy odstraszają również swoją ceną. Maluch uwielbia naśladować rodziców, więc im bardziej szczoteczka dla dzieci przypomina tą mamy i taty tym lepiej. Zresztą tak jest z większością przedmiotów codziennego użytku. Pisałam wam ostatnio o sztućcach, że te plastikowe kompletnie się u nas nie sprawdziły, a syn wybrał takie, które są identyczne do tych jakich używamy na co dzień.

Mój synek ma 21 miesięcy i 16 malutkich, bialutkich ząbeczków, o które trzeba właściwie dbać. Na razie rozpoczynamy swoja przygodę z higieną jamy ustnej, ale codziennie idzie nam coraz lepiej. Z niecierpliwością czekamy na ostatnie 4 ząbki i mam nadzieję, że się skończy trudny dla całej rodziny okres ząbkowania.

Przeczytaj także o:

2 komentarze:

  1. My mamy porównanie, bo szczotkujemy zęby dwóch maluchom - jeden ma 5 lat a drugi 16 miesięcy. Ten starszy od roku czasu szczotkuje sam z użycie pasty z fluorem. Zgodnie z zaleceniami dentysty jest to pasta z 1.000 jednostek fluoru. Młodszy od dwóch miesięcy sam masuje sobie dziąsła. Ze względu na konsumpcyjne nawyki dostaje na razie pastę bez fluoru. Tak jak Twój maluch :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Utwierdziłeś mnie w przekonaniu, że jednak pasta bez fluoru, na początek jest idealnym rozwiązaniem.

    OdpowiedzUsuń