Chwila refleksji

Nie oceniaj!

08:28:00,10 Komentarze

 


Bardzo łatwo przychodzi nam ocenianie innych, nieraz z precyzyjną szczerością możemy wymienić całą listę wad drugiej osoby. Kiedy ktoś zapyta nas o zaletę wówczas następuje niezręczna cisza. I odpowiedź - muszę się zastanowić. 

Ocenianie innych - nawyk czy  wrodzona cecha?

Ktoś zapyta - skąd to się bierze? 

Pewnie z natury człowieka...

A guzik prawda.. 

To my sami nauczyliśmy się oceniać i potem mamy pretensję, że jesteśmy na każdym kroku oceniani czy krytykowani. Oszukujemy się, że dobry rodzic powinien wpoić dziecku aby nie oceniał innych. Ja się nie łudzę, że nauczę moje dzieci aby nie oceniały innych. To niemożliwe!

Ludzie oceniają i są oceniani, i choć byśmy starali się tego uniknąć tak naprawdę nie da się tego zmienić. 

W pętli oceniania
Od samego urodzenia już w pierwszej minucie życia człowiek podlega ocenie. Lekarz ocenia noworodka według skali Apgar. Potem okres niemowlęcy, wizyty u lekarza, ocena według siatek centylowych, ocena babć, ciotek. itp. Która odnosi się tylko i wyłącznie do stwierdzeń: jest chudy, grudy, grzeczny, niegrzeczny, je, nie je. Ocena i porównywanie. Razem jak dwie siostry bliźniczki idą w parze.

Potem przychodzi okres szkolny. Totalnej oceny, która sprowadza się do jakieś liczby. Zachowanie, umiejętności zastępowane są cyfrą. Kończy się szkołę, studia i jeśli ktoś sądzi, że wreszcie wyrwie się z systemu wiecznych ocen to jest w grubym błędzie. Dobór partnera życiowego – ocena. Szukanie pracy – ocena przez przyszłego pracodawcę, w pracy – ocena nie tylko przez szefa ale również współpracowników.

Korekta wychowania rodzicielskiego
Ocena na każdym kroku, etapie życia. Zawsze będzie się kogoś oceniać i zawsze będzie podlegać ocenie. Ja z swojego słownika rodzicielskiego wykreśliłam stwierdzenie – nie oceniaj, a zastąpiłam je mądrze oceniaj. Wpajanie dzieciom aby nie oceniały kogoś jest bezsensu, skoro na każdym kroku są oceniane. Dużo lepszym rozwiązaniem jest uczenie dzieci mądrego oceniania na początku siebie a potem drugiego człowieka. Nie należy oceniać po pozorach, etykietce, która jest przyklejana przez większość. Aby ocenić  kogoś trzeba poznać to jak myśli, czuje ale i tak to nie będzie gwarancją, że  ocena nie będzie prawdziwa.

Przeczytaj także o:

10 komentarzy:

  1. Masz rację, oceniania nie da się uniknąć, tak jesteśmy skonstruowani. Nasz mózg kocha drogę na skróty. Możemy jedynie starać się oceniać mądrze i próbować nie ranić innych swoją oceną.

    OdpowiedzUsuń
  2. Konstrukcja to chyba najwłaściwsze słowo do określenia jak myślimy. Dziękuję za Twoją opinię.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się w 100%. Lubimy oceniać. Możemy komuś dopiec, samemu się dowartościować lub po prostu pokazać jacy jesteśmy błyskotliwi :) Ale gdy trzeba dać informacje zwrotną, wykazać się konstruktywną krytyką to już nie ma chętnych. A szkoda bo mądra krytyka pomaga się rozwijać. Głupia obniża poczucie własnej wartości.

    OdpowiedzUsuń
  4. Masz rację. Myślę, że ludzie, którzy mają wysokie poczucie własnej wartości nie są skorzy do krytykowania innych, tylko człowiek który ma z tym problem robi to aby się dowartościować, poczuć się lepszym.

    OdpowiedzUsuń
  5. dorota dermiblog3 listopada 2015 20:00

    to prawda jestesmy wprost zaplątani w tą potrzebę oceniania...

    OdpowiedzUsuń
  6. Nad tym raczej nie da się zapanować.

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak, oceniać trzeba mądrze. Mi to na początku wychodziło kiepsko. Moją najlepszą przyjaciółkę oceniłam np. jako zołzę, po pierwszym spotkaniu. A teraz wiem że to dusza człowiek. Będę chciała więc przekazać córce, że pierwsze wrażenie bywa mylne.

    OdpowiedzUsuń
  8. Skąd ja to zanim, przyznam się szczerze, że tak kiedyś podobnie jak ty oceniłam swojego męża. A teraz za nic w świecie nie zamieniłam z nim tych 4 lat, które z sobą spędziliśmy.

    OdpowiedzUsuń
  9. Tego nie da się wykluczyć... Niestety tacy już jesteśmy.. Ale jedyne co możemy zrobić to to co myślimy o innych zachować dla siebie. Tak jest najbezpieczniej. Nikogo nie urazimy ... Myślec możemy sobie co nam się żywnie podoba, ale należy pamiętać że nie zawsze znamy sytuacje. Nie jesteśmy "tą osoba" nie wiemy co przeżywa, co czuje itd. Pozdrawiam i zapraszam do siebie http://mlodamamabloguje.piszecomysle.pl

    OdpowiedzUsuń