Słoiczki a domowe zupki

Słoiczki czy własne zupki dla niemowląt?

07:53:00,4 Komentarze




W żywieniu każdego maluszka przychodzi taki czas, że trzeba rozszerzyć dietę. Samo mleko nie wystarcza i konieczne jest aby niemowlę poznało nowe smaki. Podaje się maluszkowi zupki po 4 miesiącu oraz wzbogaca się jego dietę o kaszki czy kleiki.



Rozszerzanie diety po 4 miesiącu
Czasami mam wrażenie, że niektóre matki, które podają gotowe zupki są w jakiś sposób piętnowane. Postrzegane jak leniwe czy po prostu nie dbające o zdrowie swojego dziecka, bo przecież domowe obiadki dla dzieci są zdrowsze. Ja jednak nigdy tak tego nie odbierałam.


Gdy zaczęłam rozszerzać dietę mojego syna i córki, celowo wybrałam gotowe słoiczki i zupki po 4 miesiącu. Z prostego i praktycznego względu. Niemowlak na początku rozszerzania diety je bardzo niewiele, dosłownie kilka łyżeczek. Przygotowanie takiego posiłku w tak małej ilości było dla mnie dość pracochłonne i zwyczajnie nie opłacalne. A mrożenie porcji nie wchodziło w grę.



Samodzielne gotowanie
Z czasem gdy mój syn jadł więcej sama zaczęłam gotować. Były to większe porcje, które mogłam przechowywać w lodówce. Gotowanie nie sprawiało mi problemu, bo lubię to robić, ale trochę trzeba poświęcić na to czasu. Wybrane warzywa po ugotowaniu blenderowałam i zlewałam w słoiczki, a następnie pasteryzowałam. Taki obiadek zużywałam w ciągi 2-3 dni. Niewątpliwie tak przygotowane domowe obiadki są tańsze od gotowych produktów, choć jeszcze raz podkreślam ich przygotowanie wymaga sporo czasu nie mówiąc już o konieczności posiadania samych produktów. Ale za to mamy świadomość z czego zrobiliśmy zupkę i możemy z łatwością wykluczyć alergen, jeśli na coś nasze dziecko będzie uczulone.


A jak przygotować domową zupkę – przepis



             Zupka jarzynowa z glutenem


 

1 marchewka 
1 średniej wielkości ziemnak
1/2 korzenia pietruszki
1 łyżka kaszy manny
1 mała łyżeczka oliwy z oliwek 
woda





Warzywa myjemy, obieramy i kroimy na drobne kawałki. Dodajemy do wrzącej wody. Gdy warzywa będą już miękkie dodajemy kaszę manne i oliwę. Kaszę mannę możne zastąpić ryżem. Całość blenderujemy.

Słoiczek pod ręką

Mimo, że gotowałam mojemu dziecku zawsze miałam w dom zapas gotowych słoiczków na czarną godzinę. W sytuacji gdy nie mam czasu ugotować czy chociażby wyjeżdżamy do rodziny podaje dziecku gotowy produkt. Teraz gdy syn ma prawie dwa lata, je praktycznie wszystko to co my i sprawa jest ułatwiona, gdyż nie ma już konieczności gotowania oddzielnie.


Zdecydowanie mogę też stwierdzić, że nie jest tak, że słoiczki mają gorszy czy lepszy smak od domowych obiadków. Wszystko zależy od samych upodobań smakowych dziecka. Niektórych produktów mój syn nie znosi i nie wiem jak bym się starała ale i tak nie przekonam go do ich smaku. 



Podsumowanie

Słoiczki czy własne zupki po 4 miesiącu? Wybór tej formy żywienia niemowlaka jest sprawą indywidualną, każda mama musi sama podjąć decyzję rozważając za i przeciw. Ale warto pamiętać, że z powodzeniem można łączyć również te dwie formy. 

http://www.zdrowystartwprzyszlosc.pl/sites/default/files/product-category/zupki-gerber_d.jpg

Przeczytaj także o:

4 komentarze:

  1. W większości staram się gotować sama, ale zdarza mi się kupić słoik :) Nie sądze, żeby Zosia od tego garbata była xD

    OdpowiedzUsuń
  2. Dokładnie też mam takie same zdanie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja zaczęłam małej dawać słoiczki na początku, z tego samego powodu, co Ty. I chyba jest jakaś dziwna, bo nie chciała później zup własnych. Ani mojej produkcji, ani babcinej, czy ciocinej... Nic. A próbowaliśmy chyba wszystkiego. No więc jadła te słoiki... Zakończyliśmy, dopiero jak zaczęła jeść coraz więcej dorosłego jedzenia po skończeniu roczku. I teraz jak ma 14 miesięcy je już wszystko to samo, co my.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeśli miałam możliwość gotowałam własne zupki, ale słoiczek również zawsze był pod ręką tak na czarną godzinę.

    OdpowiedzUsuń