Skąd wziąć pieniądze na książki - moje sposoby

07:30:00,1 Komentarze


skarbonka z napisem sąd wziąć pieniądze


Nasza rodzina składa się z czterech osób, w tym jest dwójka malutkich dzieci codzienne wydatki są ogromne. Jako ekonomistka z wykształcenia staram się rozsądnie zarządzać naszym domowym budżetem często szukając dodatkowych sposobów i źródeł dochodu. Zastanawiam się też często skąd wziąć pieniądze na dodatkowe wydatki typu zakup książek dla dzieci czy zabawek. Nie ma co się oszukiwać książki się niszczą, nudzą ale są też świetnym sposobem aby rozwijać maluszka. My kochamy książki, dlatego mamy bardzo dużo różnych książek. Część dostaliśmy od kochanych cioć, część kupiliśmy z własnych funduszy a część z pieniędzy pozyskanych z dodatkowych źródeł.

Bloger ma (nie)wszystko za darmo!

Na wstępie muszę jednak rozczarować tych co sądzą, że książki otrzymuję za darmo do recenzji jako blogerka. Niestety tak nie jest.  Wszystkie książki, które udało mi się zrecenzować na blogu zostały zakupione przeze mnie z moich własnych funduszy. Nie współpracuje w tym zakresie z żadnym wydawnictwem. 

Na początku miałam wątpliwość czy będą was interesowały moje recenzje, ale statystyki utwierdziły mnie w tym, że moje obawy były bezpodstawne i z dużym zaangażowaniem śledzicie każdą recenzję choć niestety nie ma to odzwierciedlenia w waszych komentarzach. A szkoda :-(

 

Skąd więc wziąć pieniądze na książki czy zabawki dla dzieci?

Świnka skarbonka
Ten sposób jest znany chyba każdemu. Odkładamy zaoszczędzone grosiki, które możemy potem wykorzystać na zakup  jakiś drobnych zabawek. Możliwości jest bardzo wiele można chociażby pokusić się o robienie domowych obiadków dla dzieci. Taki obiadek mimo, że trzeba się napracować jest dużo tańszy od tych gotowych. 

Ankiety
Obecnie wypełniam ankiety w trzech panelach badawczych, które na co dzień zajmują się pozyskiwaniem opinii od konsumentów. Wystarczy zarejestrować się w panelu, często rejestracja jest weryfikowana również telefonicznie aby potem otrzymywać meilowo zaproszenia do udziału w badaniach. Ankiety są wysyłane tak ok 3-4 razy w miesiącu wszystko zależy od panelu. Wypełnienie ankiety zajmuje przeważnie 20 minut a na nasze konto wędrują punkty za które potem można odebrać bon do sklepu np. empik bądź też samą gotówkę. Tak więc dzięki ankietom raz na dwa - trzy miesiące otrzymuje bon w wysokości 80-100 złotych do sklepu. Bony realizuje właśnie za zakup książek dla dzieci czy zabawek. Za 100 zł możemy kupić przeciętnie 6-7 książeczek czy drobną zabawkę.

Czy to dużo, czy mało? Opłaca się czy nie? Na pewno jest to jakiś sposób na pozyskanie pieniędzy na dodatkowe wydatki, nie naruszamy naszego domowego budżetu a mąż na pewno nie będzie narzekał, że wydajemy jego ciężko zarobioną wypłatę na kolejną już książkę a złotej rybce czy kaczce dziwaczce:-) 


Akcje testerskie
Niektóre firmy organizują na swoich stronach różne akcje testerskie. Co prawda nie otrzymamy za nie wynagrodzenia w formie gotówki ale możemy otrzymać produkt do przetestowania.  Moją ulubioną firmą jest firma Canpol Babies. Obecnie moje dzieci są już za duże aby brać udział w tego typu akcjach, ale jeśli macie trochę czasu możecie zabawić się w Panią redaktor i stworzyć artykuł, który zostanie umieszczony w kąciku porad. Pomożecie innym mamą a dodatkowo za aktywność przewidywane są nagrody.


Sprzedaż ubranek używanych
Jednak z własnego doświadczenia wiem, że bardzo ciężko sprzedać używane ubranka. Ofert jest bardzo dużo a zainteresowanie jest różne. Wynika to też z faktu, że niektórzy próbują sprzedawać wszystko jak leci a to duży błąd. Nikt nie chce przecież ubranek, które są zniszczone, a im dziecko starsze tym ubranka bardziej się niszczą i nie nadają się do sprzedaży. Moje dzieciaczki kochają podłogę i siłą rzeczy większość ubranek nie nadaje się do sprzedaży. 

A Wy znacie jakieś inne sposoby skąd wziąć pieniądze na dodatkowe potrzeby?


Przeczytaj także o:

1 komentarz:

  1. Pieniążki na książeczki zawsze się znajdą, a to świetna inwestycja w nasze dzieci. Książeczka przyda się dzieciakowi 10x bardziej niż kolejny t-shirt czy zabawka.

    OdpowiedzUsuń