Książki

Świat w obrazkach Olesiejuk - recenzja

07:43:00,1 Komentarze


Mój syn jest teraz na etapie fascynacji zwierzętami, maszynami i w zasadzie wszystkim co w jakimś stopniu wiąże się ze wsią. Gdy więc w księgarni znalazłam książkę Świat w obrazkach - Wieś wydawnictwa  Olesiejuk od razu wiedziałam, że na pewno przypadnie mu do gustu. Książka co prawda dedykowana jest siedmiolatkom ale wiedziałam, że spodoba się synowi. Nie myliłam się, gdy tylko wziął ją do ręki zaczął wertować kolejne strony i z ciekawością przyglądać się maszynom,  zwierzętom oraz owocom.  


Książka posiada bardzo barwne i realistycznie ilustracje, a dodatkowo została uzupełniona o przystępne opisy. Powiedziałabym, że nawet bardzo, bardzo szczegółowe opisy, które bardzo pozytywnie mnie zaskoczył i dały okazję do tego abym i ja mogła się czegoś nauczyć.


Dziecko dzięki książeczce odwiedzi typowe gospodarstwo, mleczarnię, winnicę, serowarnię czy przeniesie się daleko na inne kontynenty na plantację kawy czy pola ryżowe.

Pozycja Świat w obrazkach z pewnością pomoże każdemu maluszkowi poznać jak wygląda życie na wsi.


świat w obrazkach olesiejuk

świat w obrazkach książka

świat w obrazkach strony

Z tej serii Świat w obrazkach ukazały się również inne książeczki i gdy tylko będą miała taką możliwość z pewnością jej kupię. Z czystym sumieniem mogę polecić te publikację. Możecie być pewni, że książka zainteresuje najbardziej wybrednego maluszka. Książka dostępna jest w wersji z twardą oraz miękką okładką. My wybraliśmy z twardą aby posłużyła nam na dłużej.

Dane szczegółowe:
Tytuł: Świat w obrazkach - Wieś
Seria: Świat w obrazkach
Autor: Beaumont Emilie , Pimont Marie-Renee
Wydawnictwo:  Firma księgarska Olesiejuk Spółka z o.o. S.K.A
Ilość stron: 128
oprawa: miękka bądź twarda
rok wydania: 2012

sprawdź koniecznie również:

Ludzkie ciało. Świat w obrazkach [cena tutaj...]

Dinozaury i prehistroia. Świat w obrazkach

Przeczytaj także o:

1 komentarz:

  1. Aleksandra Poźniak8 listopada 2017 21:59

    Mam 28 lat i wychowałam się na tych książkach. Wtedy nazywały się inaczej, "Księga wsi" itp. Mogłam je czytać bez końca... Pierwszą dostałam na koniec zerówki, potem dostawałam kolejną przy okazji świąt lub urodzin. do 10 roku życia się z nimi nie rozstawałam. Obrazki działają na wyobraźnię, opatrzone są krótkimi zdaniami. Pozwalają dziecku poznać świat, co w przyszłości zagwarantuje. Na swoim przykładzie wiem, że warto - książki uczą i bawią. Teraz szukam tych książek dla siostrzenicy i przyznam, że trzeba się nieźle natrudzić. A szkoda, bo cała seria jest godna polecenia,

    OdpowiedzUsuń