Kosmetyki dla kobiet

Alfabet higieny intymnej z INTIMATE BOX

07:44:00,4 Komentarze




To naturalne, że my kobiety chcemy być piękne i atrakcyjne. Dbamy o nasz wygląd, figurę, czy odpowiednią dietę ale bardzo często temat higieny intymnej traktujemy po macoszemu. Dzieje się tak zazwyczaj aż do czasu pojawienia się pierwszych problemów intymnych, wtedy zaczynamy się zastanawiać i szukać pomocy. Dziś w formie alfabetu higieny intymnej z INTIMATE BOX chciałam pokazać wam jakie najczęstsze błędy popełnia się dbając o sferę intymną oraz jak powinna wyglądać prawidłowa pielęgnacja. Wpis uzupełniony jest również o moją krótką recenzję emulsji PrOVag. Zapraszam.



M jak mydło


Kochane mydło. Wydawać się może, iż jest tak uniwersalne, że możemy stosować je do mycia całego ciała, zwłaszcza, gdy kusi pięknym zapachem. Niestety nic bardziej mylnego. Mydło wykazuje silne właściwości wysuszające, podczas gdy w okolicach intymnych konieczne jest zachowanie określonej wilgotności oraz kwasowości ph. Nie mówiąc już o prawidłowej florze bakteryjnej pochwy, która jest bardzo ważna. 

Mydło zaburza pH pochwy i zmienia je na zasadowe, niszcząc barierę ochronną przed bakteriami. Musimy również pamiętać, że mydło zawiera mnóstwo barwników (zwłaszcza te kolorowe), konserwantów oraz substancji zapachowych, które mogą podrażniać i wywoływać reakcje uczuleniowe. 

Zazwyczaj też mydło przechowuje się swobodnie leżące na umywalce czy wannie, gromadzi się na nim kurz, bakterie, które potem z łatwością przenoszone są w okolice intymne. 


Mydłu mówimy NIE!

M jak myjka 



Która kobieta nie kocha używać do kąpieli myjek. Są wygodne w użyciu, trwałe, nie trzeba ich tak często wymieniać oraz pozwalają na lepsze pienienie płynów do kąpieli. A jednocześnie myjka skutecznie zatrzymuje wilgoć, która jest doskonałym miejscem do rozwoju grzybów czy bakterii. 

Często myjka też, leży w miejscu dostępnym dla wszystkich domowników. Wilgotność oraz często brak światła dziennego w łazience utrudnia jej wysuszenie przed kolejnym użyciem. Bardzo łatwo dzięki myjce może dojść do przenoszeniu patogenów w strefę intymną.




Myjce mówimy NIE!


R jak ręcznik 


Po kąpieli czy szybkim prysznicu wygodnie wytrzeć ciało ręcznikiem. I niestety ten samego ręcznika używamy do osuszania miejsc intymnych, zapominając, że kryje w swoich zakamarkach resztki mydeł, płynów kąpielowych czy balsamów. 

Takie zanieczyszczenia po przedostaniu się w okolice intymne mogą wywoływać uczulenia czy alergie. Wadą ręczników uniwersalnych jest długotrwałe utrzymywanie wilgoci, która sprzyja rozwojowi bakterii i grzybów.



Ręcznikowi uniwersalnemu mówimy NIE!


E jak emulsja



Emulsja (żel) do higieny intymnej to jedyny i właściwy kosmetyk jaki każda kobieta powinna używać do higieny intymnej. Produkt musi zawsze być dedykowany do najbardziej wrażliwej sfery intymnej. Preparat do higieny intymnej nie może być jednak wybierany przypadkowo – bez zastanowienia czy sprawdzenia składu. 

Wybierając prOVag®, specjalistyczną emulsję do higieny intymnej dla kobiet, dzieci oraz alergików, wiem, że ten produkt jest dla mnie bezpieczny. Nie zawiera konserwantów, parabenów, barwników, SLES, SLS, potencjalnych substancji alergizujących ani co bardzo ważne szkodliwego dla okolic intymnych mydła. Charakteryzuje się potrójnym działaniem: nie tylko oczyszcza, ale również chroni i pielęgnuje okolice intymne. Emulsja pomaga zapobiegać problemom intymnym, dodatkowo łagodzi podrażnienia, nawilża a także przyspiesza regenerację. Preparat zawiera naturalne składniki aktywne w postaci metabolitów bakterii z rodzaju Lactobacillus. Działają one przeciwdrobnoustrojowo, więc pomagają zapobiegać rozwojowi niekorzystnych mikroorganizmów.


Moja opinia o prOVag emulsja:

Produkty prOVag używałam już podczas ciąży. Były to probiotyki dopochwowe w postaci kapsułek, które pomagały mi utrzymać prawidłową florę bakteryjną w pochwie i uniknąć wcześniejszego porodu, którego tak się bałam. Polecił mi je wówczas lekarz ginekolog i byłam z nich bardzo zadowolona.

PrOVag emulsję używam od nie dawna. Jest ona dedykowana kobietom i dzieciom po ukończeniu 1 roku życia. Przyznam się szczerze, że to mnie pozytywnie zaskoczyło, gdyż szukałam produktu do higieny intymnej dla mojej 14-miesięcznej córki.  Teraz możemy korzystać z tego samego produkty i wiem, że jest on bezpieczny dla nas obie.

Produkt nie podrażnia i jest bardzo, bardzo wydajny. Dzięki wygodnej w użyciu pompce możemy zaaplikować jego małą ilość i to wystarczy aby umyć okolice intymne. Nie zawiera parabenów, konserwantów, a co najważniejsze łagodzi podrażnienia. Pomaga mi skutecznie podczas miesiączki. Cena jest również bardzo przystępna i mogę go polecić każdej kobiecie, które pragnie prawidło dbać o sferę intymną.










Emulsji do higieny intymnej mówimy TAK!



Mam nadzieję, że chociaż trochę przybliżyłam Wam temat dbania o higienę intymną, dzięki wpisowi, który powstał w ramach akcji INTIMATE BOX. Więcej informacji na ten temat zajdziecie na stronie http://www.intimatebox.pl. Możecie tam przeczytać m.in. artykuł na temat jak czytać etykiety preparatów do higieny intymnej.

[full_width]




Przeczytaj także o:

4 komentarze:

  1. Fajny pomysł na post i bardzo ładne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. pamiętam te czasy, kiedy te myjki były bardzo modne, o zgrozo !!!!!! a mydła w kostce nie używam już chyba od 10 lat :) myślę, że ta świadomość ludzi jest coraz większa. nie zapomnę jak w miejscach publicznych leżały takie kostki mydła to dopiero była wylęgarnia bakterii

    OdpowiedzUsuń
  3. Dokładnie:) Pamiętam to dobrze w przedszkolu - ręczniczek i mydełko w kostce. Tak jak Ty w domu używamy wyłącznie mydła w płynie i nie wyobrażam sobie powrotu do kostki

    OdpowiedzUsuń