kryzys małżeński

Jak sobie radzić z kryzysem w małżeństwie?

20:45:00,2 Komentarze

kryzys w małżeństwie

Jak sobie radzić z kryzysem w małżeństwie? - to chyba jedno z najważniejszych pytań jakie zadają sobie małżonkowie, których związek stoi pod znakiem zapytania. Nie ma chyba człowieka, który nie pragnąłby zgodnego i udanego związku. Okazuje się jednak, że nie jest to takie proste. Każdy człowiek ma inny charakter, wychował się w innym środowisku czy wyznaje inne wartości i bardzo często mimo najlepszych intencji dochodzi do nieporozumień czy kryzysów. Źródła kryzysu w małżeństwie bywają różne, ja dzisiaj chcę opisać Wam nasze doświadczenia. 

Źródła kryzysu

Sądzę, że każdy związek musi przejść przez etap kryzysu i nie ma się co zastanawiać, czy każde małżeństwo przechodzi kryzys. Myślę że każde. Osobiście, ja nie znam żadnego które by go nie przechodziło. Wszystko zostaje w czterech ścianach. Po prostu nie wszyscy o tym głośnio mówią i można żyć w przekonaniu, że inne pary są idealnie dobrane, a tylko u nas jest źle. To nie prawda. Po prostu u niektórych może pojawić się kryzys w małżeństwie po 4 latach, u innych może być to kryzys w małżeństwie po 17 latach. Każdy musi zmierzyć się z tym problemem i tylko od nas zależy czy nie doprowadzi to rozpadu.

Jestem zamężna od 4 lat (edit: 2018 - 6 lat).  We wrześniu będziemy obchodzić kolejną rocznicę ślubu i dla mnie jest to zawsze dobry moment na podsumowanie minionego okresu i zrobienie drobnego remanentu naszego związku. Ostatnio też spotkałam mojego znajomego, który zdał mi bardzo szczere pytanie: Czy jesteś szczęśliwą żoną i matką? Odpowiedziałam, że tak, że jestem szczęśliwa, choć w życiu bywa różnie, są momenty pełne szczęścia i są momenty, kiedy po policzku spływają łzy.

Mojego męża poznałam na pierwszym roku studiów. Przelotem gdzieś się spotykaliśmy ale nigdy nie mieliśmy okazji poznać się bliżej. Związałam się z innym mężczyzną i wydawało mi się, że to z nim spędzę resztę mojego życiu. Mój związek zakończył się jednak po dwóch latach i właśnie w momencie, kiedy chciałam być po prostu sama pojawił się mój przyszły mąż. Pobraliśmy się po roku związku. Jak każda para musieliśmy przejść przez rożne etapy: było zakochanie, czas spędzony tylko we dwoje, na świat przyszły dzieci i trzeba było dzielić się swoim czasem i sobą. Nie brakowało również nieporozumień.

Pierwszy kryzys nastąpił po urodzeniu syna. Okazuje się, że jest dość powszechne i kryzys w małżeństwie po urodzeniu dziecka to rzecz bardzo powszechna. Musimy nauczyć się żyć w trójkę. Pojawiają się nowe obowiązki, a do tego dochodzi zmęczenie, niewyspanie i ciągły płacz dziecka. Rada - trzeba to po prostu przetrwać. Potem, gdy dzieci będą większe, bardziej samodzielne, będzie lepiej.





Ingerencja osób trzecich a kryzys

Z własnego doświadczenia wiem jednak, że małżonkowie są w stanie dojść do porozumienia pod warunkiem, że w ich życie i relacje nie wchodzą z butami osoby trzecie. A niestety jest tak, że dwoje ludzi się pobiera i chcąc nie chcąc dostają w gratisie dwójkę obcych osób – teścia i teściową, których często praktycznie nie znają, nie mówiąc już o głębszych uczuciach. Trzeba odciąć pępowinę uzmysłowić sobie, że to ja i mój mąż tworzymy związek i naszą rodzinę.
 
Nie wiem dlaczego tak jest ale bardzo często spotykam się z problemem, że rodzice nie umieją się pogodzić z faktem, że ich dzieci dorastają i tworzą własne rodziny. Chcą ingerować w ich życie, prywatność, decyzje. Chcą aby się ich radzić, wszystko im mówić, a wręcz rządzić czy nie daj Boże, a słyszałam też o takich przypadkach zmieniać małżonka swojego dziecka. Niestety znam małżeństwa, które się rozpadły właśnie poprzez ingerencje osób trzecich, nie przerwanie pępowiny. Jak długo może przetrwać związek kiedy każda decyzja jest konsultowana z mamusią czy tatusiem? Jak długo można wytrzymać kiedy to matka zawsze ma rację, jej słowo jest święte, kiedy to ojciec jest ważniejszy a zdanie męża czy żony idzie w odstawkę?


małżonkowie

Jak sobie radzić z kryzysem w małżeństwie? - kilka rad

Zmień siebie

Najlepszym sposobem na radzenie sobie z kryzysem jest weryfikacja swojego zachowania. Tak dobrze czytasz drogi czytelniku - SWOJEGO ZACHOWANIA, nie zachowania żony czy męża. Nie szukania, u niego winy, wad itp. Zastanów się, co ty źle robisz. Pewnie powiesz, że Ty robisz wszystko dobrze, a on Cię nie docenia, nie szanuje czy się się nie stara. Nie ma osoby bez winy. Uwierz mi. Też myślałam, że ja wszystko robię dobrze, a to mój mąż jest tą stroną, która powinna się zmienić. Tylko, że nie da się zmienić drugiej osoby. Zmianę zaczynamy zawsze od siebie.   

Mi bardzo pomógł film. Znalazłam, go przypadkiem w sieci, gdy myślałam, o tym, że lepiej by mi było bez tej drugiej osoby. Teraz wiem, że w życiu nie ma przypadków. Jest to opowieść o małżeństwu, które właśnie przeżywa kryzys w małżeństwie katolickim, chcą się rozwieść, bo wszystko jest bez senesu. Proszę obejrzyj ten film "Próba Ogniowa". Dostępny jest w sieci. Nie skupiaj się jednak na samej historii, szukania kto z bohaterów jest winny, ale spójrz szerzej. Jeśli chcesz zmienić związek, zmień siebie. 



Uwierz mi to naprawdę działa. Ja zaczęłam się  zmieniać i zmieniło się moje małżeństwo. Przyznaję, że nie byłam fer w stosunku do męża. Wiele razy byłam dla niego niedobra, samolubna, egoistyczna. 

Ustal granicę

Przestań pozwalać na wszystko. Sama zmiana swojego zachowania jednak nie wystarczy. Trzeba też ustalić pewne granicę. Jeśli Twój mąż Cię upokarza, wyzywa, wysługuję się Tobą na każdym kroku. Powiedz stanowcze STOP. Czasami pewne prawa Trzeba sobie wywalczyć w związku. Nikt nie zatroszczy się o Ciebie, gdy Ty tego nie zrobisz. Nie pozwalaj na złe traktowanie, ale nie na zasadzie kłótni i wyzwisk w Jego stronę, ale jasnego komunikatu. Kocham Cię, ale nie pozwolę Cię się krzywdzić, upokarzać, wyzywać itp. Jesteś dobry, czuły, ale krzywdzisz mnie tym, że ...

Rozmawiaj

Kolejna kwestia to rozmowa... Trzeba dużo ze sobą rozmawiać i przede wszystkim słuchać. To chyba najlepsza i najprostsza rada jaką można dać osobom, których małżeństwo przeżywa kryzys. Czasami trzeba zrezygnować z własnych planów, aby mieć więcej czasu dla tej drugiej osoby. Zadać tej drugiej osobie pytanie: Czego oczekujesz ode mnie jako żony/męża? W przypadku, gdy kryzys w małżeństwie jest bardzo poważny i sami nie dajemy sobie rady z trudnościami warto zasięgnąć porady specjalisty, czasami też będzie potrzebna terapia par łódź.


Wpis powstał dzięki współpracy z: psycholog łódź.


Przeczytaj także o:

2 komentarze:

  1. Skąd ja to znam... Te zaglądanie, dopytywanie i to wszystko z TROSKI :-)
    Tak na marginesie - mamy też takie obrączki :-). Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. oj tak, osoby trzecie.. a przeciez nie zawsze wiedza co sie dzieje.. powodzenia w ustalaniu granic, bo to bardzo wazne, nikt nie przezyje naszego zycia za nas!

    OdpowiedzUsuń