Blog parentingowy

Najlepszy sposób na kolkę u niemowlaka

09:19:00,4 Komentarze

śpiacy tygrys

Jako mama dwójki dzieci wypróbowałam już chyba wszystkie domowe sposoby na kolkę od kropelek, po masaże i suszarkę. Jednak u nas najbardziej sprawdziła się metoda „tygrys na gałęzi”.
Jesteście ciekawi co to takiego?

Na pewno niejednokrotnie widzieliście zdjęcia tygrysa śpiącego na drzewie wśród zarośli afrykańskiej sawanny. Tygrys wygonie rozciąga się na gałęzi a jego łapy wygonie zwisają ku ziemi.

Podobnie kładziemy maluszka na brzuszku na swoich przedramieniu. Rączki i nóżki swobodnie zwisają, głowa ma oparcie przy zgięciu łokciowym a my trzymany dłoń między nóżkami dziecka. Dziecko jest odwrócone tworzą do podłogi. Jest to idealna pozycja do spacerów. Ach, ile my już przeliśmy kilometrów w takiej pozycji zwiedzając mieszkanie podczas ataku kolki. Ten sposób dla mnie jest nie zastąpiony, gdyż mogę stabilnie trzymać nawet plączącego maluszka. Dzięki tej pozycji nawet nie zdaję sobie sprawy jak moja dłoń delikatnie masuje brzuszek dziecka przynosząc mu ulgę. Taki sposób noszenia idealnie pomaga mi w usuwaniu bąbelków z brzuszka i jest idealnym dopełnieniem dla kropelek na bazie symentykonu, które podaję podczas ataku kolki. 

dziecko noszone na rękach

Pozycja „tygrys na gałęzi” jest również pomocna przy odbiciu, gdy dziecko ma z nim trudność. Nieraz moja córka zasypiała podczas takiego noszenia.

Dla mnie taka pozycja noszenie dziecka to niezawodny sposób na kolkę u niemowlaka, który już nieraz ratował mi życie i zapewniał spokój.
Polecam każdej mamie.


Spodobał Ci się mój post? Bądź na bieżąco - polub nas na Facebooku

Przeczytaj także o:

4 komentarze:

  1. warto udac sie do pediatry i dowiedziec sie co jest przycyzna kolki, moja córeczka np cierpi na kolke z powodu nietolerancji laktozy, pomogly jej dopiero krople kolaktaza dodawane do akzdej porcji mleka

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne określenie, ja to nazywałam sposobem na koale, ale Twoje chyba pasuje jeszcze bardziej, fajnie, że pomagało, u naszej corci niestety nie bardzo, ale okazało się, że te kolki i inne nieciekawe dolegliwosci zwiazane były z nietolerancja laktozy, wiec skonczylo sie na podawaniu kropelek, ale tak zwisac uwielbiala, to była jej ulubiona pozycja na rekach, probowalam nosic w chuscie zeby odciazyc kregoslup, ale nie chciala, wogole jej to nie pasowalo.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też kupiłam nosidło bawełniane, coś w stylu torby, które zupełnie się nie sprawdziło. Może to wina pozycji.

    OdpowiedzUsuń
  4. jeśli kolka spowodowana jest nietolerancja laktozy to zdecydowanie moge polecic kropelki kolaktaza ktore pomogly mojemu synkowi

    OdpowiedzUsuń