Książki

Alcatraz kontra Bibliotekarze Rycerze Krystalii - recenzja

08:00:00,2 Komentarze




Rycerze Krystalii to kolejna już trzecia część przygód z serii Alcatraz kontra bibliotekarze. Tym razem Alcatraz po kilku perypetiach dociera do Nalhali. W Wolnych Królestwach znajdują się niestety Bibliotekarze wraz z jego matką Shastą. Alcatraz musi razem z ojcem, Bastylią oraz dziadkiem Smerdym zapobiec podpisaniu traktatu z Bibliotekarzami. Jak myślicie, czy uda im się to zrobić?

Nie ukrywam, że nie jest to lektura dla wszystkich. Trzeba kochać fantastykę i wrócić do czasów swojego dzieciństwa, kiedy to nie było rzeczy niemożliwych. Jeśli jednak macie w sobie coś z dziecka, z pewnością pokochacie powieść od pierwszej strony.

Przygody dość nietypowego chłopca potrafią wciągnąć, może dlatego, że jak w poprzednich częściach, już od prawie od samego początku autor funduje czytelnikowi nieprzewidywane zwroty akcji. Alcatraz ma głowę pełną pomysłów i co najważniejsze nie jest sam przy ich realizacji. Ma mądrą przyjaciółkę oraz dziadka.


Powieść napisana jest w formie pierwszoosobowej, co pozwala odczuć, że to on jest głównym bohaterem. Nie da się nie zauważyć, że autor ma wspaniały dystans zarówno do samego siebie, jak i do swojej twórczości. Spora dawka humoru przeplatana jest dużą ilością sensacji oraz fantastyki, co sprawia, że lektura jest dość lekka i przyjemna. Mam wrażenie, że Brandon Sanderson trochę bawi się z czytelnikiem, wchodzi w pewną pozytywną interakcję. Czasami akcja jest przerywana wtrąceniami, które z początku mogą denerwować, przecież chcemy dowiedzieć się, co będzie dalej. Oczywiście to wszystko dzieje się celowo i nie jako z pewną premedytacją, autor chce przyzwyczaić czytelnika do zupełnie innego stylu czytania, gdzie nie wszystko od razu jest takie oczywiste. I chyba to jest najlepsze w książkach, że trzymają nas w napięciu do ostatniej strony, tak aby na samym końcu ukazać nam zaskakujące zakończenie.

Myślę, że książka "Alcatraz konta Bibliotekarze Rycerze Krystalii" bez wątpienia przypadnie do gustu nastolatkom. Kto ma więc wątpliwości, niech podsunie tę książkę młodszemu pokoleniu. Oczywiście zawsze można też w niej znaleźć odskocznie od codziennej i szarej rutyny.

Przeczytaj także o:

2 komentarze:

  1. Hm... To chyba jednak książka nie dla mnie, choć wiele dobrego słyszałam o tym autorze, ale jak dotąd nie czytałam żadnej jego powieści.

    OdpowiedzUsuń
  2. Autor nie przypadł mi do gustu jednakże próba zagarnięcia młdoszych czytelników musi być przeze mnie sprawdzona :D

    OdpowiedzUsuń