Odkrywamy sekrety różowego pieprzu w perfumach

09:09:00,4 Komentarze


Odrobina pikanterii w perfumach dodaje im głębi i sprawia, że nawet najbardziej banalna kompozycja zyskuje całkiem inny wyraz. To właśnie dlatego zapachy, w których można wyczuć wibrujący akord różowego pieprzu, są tak rozchwytywane. Sprawdź, czy wiesz o nim wszystko!

Różowy czy czarny?

Perfumiarze sięgają zasadniczo po 2 odmiany pieprzu: różowy raz czarny. Czym się od siebie różnią? Przede wszystkim ceną – pieprz różowy uważany jest za nieco tańszy. Przyprawy te cechują się również zupełnie inną projekcją w perfumach. O ile czarny pieprz prezentuje się ostro i wyraziście, niemalże powodując odruch kichnięcia, o tyle jego różowy odpowiednik jest znacznie łagodniejszy. Nie brakuje mu pikantnego serca, lecz jest ono dopełnione słodkawą, niezwykle aromatyczną otoczką.


Co warto wiedzieć o różowym pieprzu

Co ciekawe, różowy pieprz w zasadzie nie jest pieprzem – przynajmniej nie pod względem biologicznym. Pochodzi bowiem z drzewa pieprzowego, które należy do rodziny sumach. Jak widać, z popularnym kuzynem łączy go jedynie nazwa. Wiecznie zielone drzewko z Brazylii wydaje zielone owoce, które z czasem przybierają charakterystyczną, różową barwę.

Co ciekawe, w kulinariach rzadko wykorzystuje się różowy pieprz samodzielnie – chyba że w roli dekoracji potraw. Najczęściej występuje jednak w postaci mieszanki znanej pod nazwą pieprz kolorowy”, w skład której wchodzą także czarny i biały pieprz. Ze względu na swój słodki smak bywa też dodawany do deserów oraz drinków alkoholowych – najlepiej komponuje się z ginem, tequilą i meskalem.


Perfumy z różowym pieprzem – krótki ranking

- Salvador Dali – Sunrise in Cadaques: sygnowane etykietą Salvador Dali perfumy często zaskakują swoją oryginalnością. Nie inaczej jest w tym przypadku. Inspirację dla perfum stanowiła hiszpańska wioska rybacka, w której mistrz Dali spędził spędził sporo czasu na podziwianiu natury i malowaniu. Co do samych perfum, przeważają w nich akordy cytrusowe. Przynajmniej w samym otwarciu, w którym wyczujesz głównie bergamotkę i mandarynkę, subtelnie podkreślone różowym pieprzem. Później zapach ewoluuje w kierunku słodyczy oraz piżmowo-szyprowej bazy – staje się więc bardziej bogaty raz wyrafinowany niż na początku.
- Lolita Lempicka – Si: w tej kompozycji także postawiono na mariaż różowego pieprzu z cytrusami. W dalej się w niego zagłębisz, tym bardziej odczujesz zmianę, jak w nim zachodzi. Z orzeźwiającej kompozycji zmienia się bowiem w ciężką, żywiczną woń, która nie pozwala o sobie zapomnieć – wszystko za sprawą bursztynu, żywicy i fasoli Tonka.
- Yves Saint Laurent – Elle: to zapach dedykowany kobietom młodym, nieskrępowanym i świadomym swoich uwodzicielskich mocy. Kompozycja jest utrzymana w zdecydowanie słodkiej tonacji. Rozpoczynają ją liczi i piwonia, a już po chwili dołącza do nich różowy pieprz, niosąc ze sobą słodycz i pikanterię jednocześnie. W nucie serca stężenie słodyczy jeszcze wzrasta – w tej fazie aktywują się frezja, jaśmin i róża. Cukrowa słodycz nieco słabnie dopiero w akordzie bazy. Wyczujesz w niej paczuli, wetywerię, cedr i bursztyn.



Przeczytaj także o:

4 komentarze:

  1. Ciekawy wpis, choć różowy pieprz o chyba nie do końca mój gust, wole ciężkie zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam chyba nigdy żadnych perfum z różowym pieprzem ;p ale ciekawa jestem takich kompozycji :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O, nawet nie wiedziałam o różowym pieprzem i że z pieprzem nie ma nic wspólnego poza nazwą;) warto dowiadywać się czegoś nowego:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tego to nie wiedziałam ,że pieprz dodaje się do perfum :-)

    OdpowiedzUsuń